Newsletter

Sondujemy

Jak dowiadujesz się o projekcjach?
 
Czeski Sen
Czeski Sen w DKF Overgroundczwartek 25.05.2006

Reżyseria: Vít Klusák, Filip Remunda
Scenariusz: Vít Klusák, Filip Remunda

Gatunek: Dokumentalny
Czas trwania: 90 min.

Dwóch studentów praskiej szkoły filmowej FAMU, Vít Klusák i Filip Remunda, wpadło na pomysł szatański. W 2002 r. rozpętali kampanię reklamową fikcyjnego hipermarketu. Przygotowywali się do tego pod okiem największych fachowców z branży. Otwarcie "Czeskiego snu" poprzedzone zostało profesjonalną kampanią reklamową. Tysiące ulotek zachęcało do kupowania towarów po najniższych na rynku cenach.

Sprawcy afery przeistoczyli się pod okiem wizażystów i stylistów w prężnych menedżerów. Odbyli fachowy trening psychologiczny i sesję fotograficzną. Przetestowane na grupie docelowej sympatyczne logo z chmurką nie wzbudzało podejrzeń, że akcja może być jedynie sprytnym happeningiem. Billboardy i reklamowe spoty prowokacyjnie zniechęcały potencjalnych klientów sloganami: "Nie kupuj", "Nie wydawaj"; to tylko podkręcało koniunkturę. W dniu otwarcia nieistniejącego hipermarketu na miejsce przybyło około 1500 osób. Gigantyczna fasada w szczerym polu okazała się potiomkinowską wsią - z tyłu straszył jedynie metalowy szkielet konstrukcji.

Eksperyment młodych Czechów opowiada w pierwszej kolejności o tym, że w dzisiejszych czasach wszystko da się wypromować i sprzedać. Zwłaszcza w społeczeństwach, które przygodę z kapitalizmem zaczęły niedawno i z kolejki po banany przeszły od razu do świątyń konsumpcji. Obietnica wypełnienia koszyka za pół darmo okazała się silniejsza niż zdrowy rozsądek. Wyruszyli więc, kto żyw – staruszkowie, rodziny z dziećmi, inwalidzi - by uszczknąć z nowego rogu obfitości. Scena, w której tłum biegnie przez łąkę z reklamówkami, torbami, wózkami, by za chwilę zderzyć się z kolorową ścianą, wzbudza cały wachlarz odczuć: od śmiechu, poprzez przerażenie, na współczuciu skończywszy.

Kilkanaście lat życia w wolnym kraju niewiele ich nauczyło. "Myślałem, że epoka kłamstw się skończyła" - mówi z rozżaleniem jeden z niedoszłych klientów "Czeskiego snu". Szukają winnych wszędzie, tylko nie w sobie. Nieliczni, bardziej wyluzowani, śmieją się z własnej naiwności i bagatelizują sprawę, próbując ratować twarz. Większość jednak wpada w nastroje buńczuczne. Wypominają studentom, że ten upokarzający prima aprilis zorganizowali im za pieniądze podatników (film sfinansowało Ministerstwo Kultury i telewizja publiczna, choć także agencje reklamowe pragnące podreperować swój wizerunek). Wszyscy ulegli stadnym instynktom, ale mało kto ma odwagę się do tego przyznać.

Występują:
Vít Klusák
Filip Remunda<