Newsletter

Nasz repertuar w Twojej skrzynce ;-)


Sondujemy

Jak dowiadujesz się o projekcjach?
 
Magiel 11/06 - Be Overground Email

-Chcesz to puścić? To przecież straszna chała, nikt na to nie przyjdzie. Poziom artystyczny zerowy.
-Masz inną propozycję? Przynajmniej tu każdy zna Clooney'a, a poza tym i tak nie dostaniemy czego chcesz.
-A co myślisz o najnowszym Burtonie? Wygląda obiecująco.
-Jak dla mnie wypas. Głosujemy.


Dobre tanie kino z tłumami zadowolonych studentów. -Wierzysz w to? –Tak

Duch dekaefu

Dyskusyjny Klub Filmowy Overground został stworzony 10 lat temu przez grupę zapaleńców, którzy chyba tylko przez przypadek trafili na uczelnię ekonomiczną. Zacięcie artystyczne? Raczej nie. Bardziej ogólne zainteresowanie sztuką ukierunkowaną na film. Co prawda były próby stworzenia czegoś sformalizowanego, czegoś na wzór filmów propagandowych. Coś co można puścić nowym kompanom i pokazać prawdziwy duch dekaefu, czyli mantrę która krąży nad głowami niczym radzieckie ufo ścinając głowy niewiernym.Jednak trudy cyklicznych zaliczeń pozostawiają nakręcenie filmu permanentnie w sferze „jesteśmy w trakcie”.

Nie wszystkie dekaefy puszczają filmy i my też na początku nie puszczaliśmy. Spotkania raz na tydzień i mniej lub bardziej konstruktywna dyskusja o ostatnio obejrzanych filmach przy winie mokpolowym. Czasami głębsza refleksja okupiona spaleniem tysiąca kalorii przez robaka mózgowego. Klub dostał kretyńskiego przyspieszenia wraz z przyjściem wyluzowanego długowłosego Maćka z Tych. Niczym Kazik Wielki zastał dekaef drewniany, a zostawił zdyskutowanym.

Giń w imię dekaefu

-Nie, niestety współpraca z Państwa klubem nie mieści się w polityce naszej firmy. Zapraszam jednak na filmy rozpowszechniane przez naszą… Rzucam słuchawką.
Potrzebny nam hajs na kopie, operatora i plakaty. O zwrocie kosztów za telefon można zapomnieć. Inne dekaefy współpracują z kinem lub dostają dotacje ze szkoły. Płacą niezależnością i nazwą, są głupie i śmierdzą kałem. My chcemy być czyści i zadbani i sami wybierać filmy jakie chcemy puszczać. Dlatego apelujemy do Ciebie drogi Czytelniku: zrekrutuj się do naszej armii, może boleć, ale nie zważaj na nic, walcz z nami ramię w ramię w imię dekaefu, giń w imię dekaefu, wysadź się i pójdź do raju. Przyjdź, a zbombardujemy twoje erudycje i wysadzimy w powietrze dotychczasowe kryteria estetyczne.

Masturbacja intelektualna

Znowu ja. Ręce się trzęsą. Żołądek podchodzi do gardła.
Kryje zdenerwowanie chowając ręce do kieszeni i pocieszam się że jak spieprzę to przecież nikt mnie potraktuje łajnem z widowni.
Pierwsza prelekcja od zeszłego semestru, 200 osób na inaugurację sezonu. Zacinam się dwa razy ale jakoś to wyszło. Teraz już będzie z górki. Po filmie ulubiona część wszystkich dekaefowiczów czyli dyskusja. Opowiadamy sobie swoje wrażenia, dzielimy się refleksjami z publicznością. Czasami mamy wsparcie od zaproszonego profesjonalisty. Bywa, że uprawiamy grupowy onanizm intelektualny doszukując się potrójnego dna w hollywodzkim gniocie.

Zmęczony setką wykonanych telefonów bezwiednie gapię się w swoje odbicie w oknie tramwaju rozmyślając o różnicach gnostycznych między „Siódmą pieczęcią”, a „Milczeniem” Bergmana, jednak zazwyczaj już czuję smak kanapki z szynką, którą sobie zrobię za 10 minut.

A może jednak z serem.

BE OVERGROUND.

Michał Piątek,

Członek(!) DKF Overground